fbpx

Skuteczne hasła reklamowe – jak je pisać?

Opublikowane przez Jakub Wójcik w dniu

skuteczne hasła reklamowe

Skuteczne hasła reklamowe są podstawą dobrego marketingu. Niemniej jednak „skuteczne” nie zawsze oznacza to samo, co „piękne”. Dobre copy, czyli właśnie tekst reklamy, musi spełniać kilka podstawowych zasad. Bez nich nawet najlepiej brzmiące zdania mogą zwyczajnie nie spełnić swojego przeznaczenia.

Oczywiście istnieją też pewne wyjątki od tej reguły, a o skuteczności każdego copy można mówić dopiero po przeprowadzeniu pierwszych testów. Jednak znając złote zasady dobrego copy, łatwiej napiszesz tekst, który po prostu sprzedaje.

Poznaj kilka elementów, które sprawią, że szybciej stworzysz skuteczne hasła reklamowe pod niemal każdą branżę.

5 elementów, które tworzą skuteczne hasła reklamowe

skuteczne hasła reklamowe

Haczyk

Pierwszym i najważniejszym elementem dobrego copy jest haczyk (czyli tzw. bait). Nawet najlepszy tekst reklamowy nie spełni swojego celu, jeśli użytkownik… go nie przeczyta. A bez przykuwającego uwagę nagłówka masz spore szanse na to, że tak właśnie się stanie.

Dobry nagłówek reklamowy to taki, który, gdy już go przeczytasz, nie pozwoli Ci przejść obok niego obojętnie. Taki nagłówek niemal zmusi Cię do zajrzenia w dalszą część tekstu.

Pamiętaj jednak, aby unikać stosowania clickbaitów! Celem nagłówka nie jest przykucie uwagi za wszelką cenę, w tym za cenę oszustwa. Niedopuszczalne są nagłówki w stylu „Michał Szpak został ojcem?”, a następnie tłumaczenie w tekście, że owszem, został ojcem, ale… chrzestnym.

Takie działania są niezgodne z naszą misją odczarowania świata reklam z agresywnych i denerwujących przekazów. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby stosować „usprawiedliwione” clickbaity. Co to dokładniej oznacza?

Zbierzmy zatem najważniejsze cechy dobrego nagłówka:

  • Dobry nagłówek powinien powiedzieć coś niezwykłego, ale nie do końca. Najlepiej jest pozostawić małe niedopowiedzenie, którego wyjaśnienie znajdzie się w tekście.
  • Nagłówek nie powinien obiecywać informacji, z których wycofasz się w pozostałej części tekstu. Clickbaitom dziękujemy.
  • Dobry nagłówek opisuje, co faktycznie znajdzie się w pozostałej części tekstu, i co to da potencjalnemu klientowi.

Nagłówek przykuwa uwagę i ściąga konkretny rodzaj klientów. Jeśli już uda Ci się zdobyć zainteresowanie grupy docelowej, upewnij się, że trafiasz do grupy, która może faktycznie dokonać konwersji. Clickbaity rzeczywiście ściągają spory ruch, ale ostateczna liczba konwersji na ogół jest niższa, niż w przypadku uczciwych, rzeczowych nagłówków.

Korzyść

Kiedy już uda Ci się przykuć uwagę grupy docelowej chwytliwym nagłówkiem, nadszedł czas na podgrzanie atmosfery. Jak zamienić przypadkowego czytelnika w potencjalnego klienta?

Z pomocą przychodzi nam język korzyści.

Pisanie językiem korzyści polega na skupieniu się na tym, co klient dostanie lub jaki jego problem zostanie rozwiązany (czyli ostateczna korzyść), zamiast tego, co dosłownie kupi (czyli pośrednia korzyść).

Skuteczne hasła reklamowe muszą przedstawić klientowi, jaką korzyść otrzyma poprzez wykonanie określonej konwersji (np. dokonanie zakupu, zapisanie się do newslettera czy pozostawienie danych kontaktowych).

Kiedy klient kupuje drogi zegarek, to ów zegarek jest jedynie środkiem pośrednim do otrzymania prawdziwej korzyści, dla której podjęto decyzję zakupową. W tym przypadku, tą korzyścią na ogół jest poczucie prestiżu.

Kiedy użytkownik zapisuje się do newslettera o tematyce biznesowej, raczej nie robi tego tylko po to, aby dostawać co tydzień maile (pośrednia korzyść). Robi to, aby poszerzać swoją wiedzę, dzięki której może w przyszłości uda mu się stworzyć firmę, która da mu wolność (ostateczna korzyść).

Podobnie, gdy klient pozostawia swoje dane kontaktowe agencji marketingowej, nie robi tego po to, aby wyświetlać reklamy swojej firmy (pośrednia korzyść). Klient robi to, aby docelowo zwiększyć swoją sprzedaż i zarabiać ostatecznie więcej pieniędzy (ostateczna korzyść).

Im bardziej skupisz się na ostatecznej korzyści, którą dostanie Twój klient, oraz im lepiej pozwolisz czytającemu wyobrazić sobie jej efekty, tym skuteczniejsze będą Twoje hasła reklamowe.

Oferta

Chociaż może się to wydawać oczywiste, bardzo ważnym elementem dobrego copy jest przedstawienie oferty wprost. Wbrew pozorom, pisząc copy, czasem łatwo jest rozpisać się na temat samych korzyści, nie poświęcając wystarczająco dużo czasu na ofertę.

A przecież potencjalny klient, jak bardzo nie byłby rozmarzony ostatecznymi korzyściami, musi otrzymać jasny przekaz, jak te korzyści zdobyć. Z pomocą przychodzi Twoja jasno przedstawiona oferta.

W projektowaniu stron internetowych istnieje dobra praktyka dotycząca UX (User Experience): użytkownik po zobaczeniu strony powinien maksymalnie w 5 sekund zrozumieć, czego owa strona dotyczy.

W pisaniu dobrego copy ta zasada również działa, chociaż czas, jaki Ci przysługuje, jest raczej nieco dłuższy, niż 5 sekund. Generalnie ważne jest, aby w odpowiednim momencie wjechać niczym książę na białym koniu z ofertą, która rozwiązuje wszystkie problemy.

Nie próbuj przemycać oferty ukradkiem. Nikt nie lubi, kiedy po kryjomu coś mu się sprzedaje.

Zamiast tego, powiedz otwarcie, czego dotyczy Twoja oferta, i zaznacz, że może ona dostarczyć wszystkie wymienione wcześniej korzyści. Nie skupiaj się na cechach i zaletach oferty, a na samych korzyściach. Korzyści muszą najmocniej przemawiać przez Twoje copy. Właśnie, czy wspomnieliśmy już, żeby mówić o korzyściach?

Unikaj wymieniania prostych, niczym się nie wyróżniających słów, takich jak „najwyższa jakość” czy „lider na rynku”. Nikogo już nie przekonują i nikt nie kupuje najwyższej jakości.

Wezwanie do akcji (CTA)

Ostatnim elementem, zamykającym dobre copy, jest proste i konkretne wezwanie do akcji. Jeśli celem Twojego tekstu jest przekonać potencjalnego klienta do zamówienia Twojego produktu, zamieść w ostatnim zdaniu słowa „ZAMÓW TERAZ”. Jeśli chcesz, aby czytająca osoba zapisała się na newsletter, nie zapomnij o słowach „ZAPISZ SIĘ”. I tak analogicznie dla każdego celu reklamowego.

Możesz w to początkowo nie wierzyć, ale to naprawdę bardzo istotne. Spróbuj przeprowadzić kiedyś test – stworzyć dwa identyczne przekazy reklamowe, ale jeden z nich pozbawić mocnego wezwania do akcji. Zobaczysz szybko, jak duża będzie różnica w skuteczności obu tekstów.

Warto także poświęcić trochę więcej czasu, aby znaleźć słowa wezwania do akcji, które idealnie pasują do Twojego przypadku. Nie jest raczej tajemnicą, że do każdej grupy docelowej trafią inne słowa.

Po pierwsze, spróbuj przetestować wariacje dwóch różnych słów, np.:

  • ZAMÓW lub KUP,
  • ZAPISZ lub ZAREJESTRUJ,
  • WYŚLIJ ZAPYTANIE lub ZAPYTAJ O WYCENĘ.

Kolejnym elementem, który warto wypróbować, to długość wezwania do akcji. Możesz dać szansę takim opcjom, jak:

  • ZAMÓW lub ZAMÓW TERAZ,
  • ZAPISZ SIĘ lub ZAPISZ SIĘ I ODBIERZ (przykładowo) DARMOWEGO E-BOOKA,
  • WYŚLIJ ZAPYTANIE lub WYŚLIJ ZAPYTANIE O WYCENĘ.

Jeśli Twój przekaz reklamowy trafia do dużej ilości osób, to nawet tak małe zmiany potrafią czasem przynieść zauważalną różnicę w wynikach.

Język grupy docelowej

Kolejną ważną kwestią, o jakiej trzeba pamiętać podczas pisania dobrego copy, jest używanie języka jak najbardziej zbliżonego do tego, którym na co dzień posługuje się Twoja grupa docelowa.

Jeśli piszesz do lekarzy, pewne sformułowania mogą nie działać tak samo dobrze, jak w przypadku reklam skierowanych do fanatyków wędkarstwa. Inna grupa oznacza inne zainteresowania oraz inne kręgi, w jakich dane osoby się obracają.

Przed napisaniem tekstu reklamowego warto zrobić mały research i pogrzebać po forach internetowych, poświęconych Twojej grupie docelowej. Postaraj się odszukać tematy, których dotyczyć będzie Twoja reklama, i naśladować (przynajmniej z grubsza) język, którego używają te osoby.

Pamiętaj jednak, aby zachować ostrożność! Jeśli przesadzisz z naśladowaniem języka, efekt może wyjść dziwnie i podejrzanie. A to z pewnością zniechęci część klientów do dalszego czytania.

Jeśli tworzysz reklamy w innych językach, niż polski, pomocny być może okaże się serwis Quora. Od niedawna jest on także dostępny w języku polskim.

Bonus: szablony dobrych nagłówków

1. Jak (korzyść) i (korzyść). Mówimy w tym przypadku o podwójnej korzyści, a więc tworzymy jeszcze bardziej atrakcyjny przekaz.

Przykłady:

  • Jak zbudować wielką firmę i osiągnąć wolność finansową.
  • Jak zrzucić zbędne kilogramy i cieszyć się życiem.

2. Jak (korzyść) bez (ból). W tym przypadku obiecujemy otrzymanie pewnej korzyści z pominięciem typowych skutków ubocznych.

Przykłady:

  • Jak zbudować małą firmę bez pracowania w weekendy.
  • Jak zrzucić zbędne kilogramy bez głodzenia się.

3. X sposobów na (korzyść). Dzięki temu obiecujemy konkretne, możliwe do zastosowania rozwiązania, a czytający wie, czego powinien spodziewać się po tekście.

Przykłady:

  • 9 sposobów na zwiększenie sprzedaży w firmie.
  • 4 sposoby na płaski brzuch.

4. X sposobów na (korzyść) bez (ból). Połączenie szablonów 2 i 3, popularne w tematach, gdzie istnieje wiele nieskutecznych rozwiązań.

Przykłady:

  • 4 sposoby na płaski brzuch bez katowania się.
  • 8 sposobów na szybki rozwój firmy bez pracowania po godzinach.

Przyznaj, że większość tych tematów brzmi kusząco nawet, gdy zdajesz sobie sprawę, że to tylko szablony, mające przykuć Twoją uwagę. One po prostu działają.

Skuteczne hasła reklamowe – podsumowanie

Wykorzystaj tę wiedzę w dobrych celach! Pamiętaj, że skuteczne hasła reklamowe nie powinny nadrabiać długów jakościowych reklamowanego produktu.

Jeśli chcesz dowiedzieć się:

zapraszamy do śledzenia naszego bloga. Jeśli natomiast szukasz agencji social media, która przyniesie Twojej firmie więcej klientów i rozpoznawalności w sieci, skontaktuj się z nami – na pewno znajdziemy sposoby na zrealizowanie Twoich planów!


Jakub Wójcik

Współtwórca Emerald Media, programista-hobbista, uwielbia wciskać gdzie się da boty, skrypty i automatyzację własnego autorstwa, aby tylko mniej pracować. Pasjonat marketingu, ecommerce i sztuk walki.

2 Komentarze

MigDrut · 3 maja, 2020 o 7:07 am

Fajny tekst, dobrze się czyta. Celne porady natomiast budowa nagłówków przydałyby się rady pod sklep www A nie serwis plotlarski 🙂

    Jakub Wójcik · 6 maja, 2020 o 8:49 pm

    Cześć, dzięki za komentarz 🙂 Jeżeli chodzi o nagłówki, sam nie przepadam za „gotowcami”, jednak tego typu szablony często sprawdzają się także w reklamach dla sklepów www. Oczywiście trzeba pamiętać, żeby nie przesadzić z „haczykiem”, bo z każdego z tych szablonów może wyjść zarówno poważny tekst, jak i wpis na serwis plotkarski 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *