ChatGPT Ads wystartowały w Polsce w sierpniu 2026 roku. Prowadzimy w nich kampanie od pierwszego tygodnia dla marek z e-commerce, przemysłu i B2B. Mamy przerobione feedy, piksel i targetowanie konwersacji, więc nie uczymy się tego kanału na Twoim budżecie.
Zaufali nam między innymi
To nie jest ta sama robota pod inną nazwą. W panelu OpenAI nie ma targetowania demograficznego, zainteresowań, grup podobnych ani list remarketingowych. Nie ma też dopasowań słów kluczowych.
Jest za to jedno pole, w którym opisujesz naturalnym językiem, w jakiej sytuacji i z jakim problemem ma być człowiek, któremu chcesz się pokazać. System czyta sens całej konwersacji, a nie pojedyncze hasło.
To pole to context hint. Cała skuteczność kampanii zaczyna się od tego, jak jest napisane.
Nie ma wideo, karuzeli, animacji ani rozbudowanych kreacji. Jest kwadratowy obrazek, jedna linia tytułu, jedno zdanie opisu i oznaczenie sponsorowania. To wszystko.
W takich limitach nie mieści się przekaz przepisany z Google czy Mety. Trzeba go napisać od nowa, a obrazek zaprojektować tak, żeby był czytelny w rozmiarze miniatury, więc bez tekstu w środku.
Kampania w ChatGPT to nie jest wyklikanie budżetu. Najwięcej pracy siedzi przed startem i po kliknięciu, a nie w samym panelu. Pracujemy tu tak samo, jak przy Twoich pozostałych kanałach.
Wypisujemy, o co Twój klient pyta zanim w ogóle uzna, że ma problem, w trakcie porównywania opcji i tuż przed decyzją. Każdy z tych momentów dostaje osobną grupę.
Opis sytuacji, potrzeby i etapu decyzji zamiast listy fraz. Zaznaczamy w nim wprost, że rozmowa ma być prowadzona po polsku, i wyznaczamy granicę, kogo nie chcemy.
Gotowe wtyczki generują pliki, które OpenAI odrzuca. Mamy przerobione mapowanie pól, które przechodzi weryfikację, i ograniczamy feed do produktów, na których zarabiasz.
ChatGPT nie przekazuje referrera, więc bez konfiguracji cały ten ruch wygląda w Analyticsie na bezpośredni. Wpinamy piksel OpenAI, tagi i zdarzenia serwerowe, żeby było wiadomo, co skąd przyszło.
Człowiek, który klika, jest już po wykładzie od modelu. Strona główna z ogólnym opisem firmy go odbija, więc kierujemy ruch na stronę, która kontynuuje wątek rozmowy.
Statystyki tygodniowo i podsumowanie miesiąca w formie, która wchodzi wprost do Twojego raportu zarządczego. Jeśli uznamy, że ten kanał u Ciebie nie zarabia, powiemy to wprost.
Nikt nie ma jeszcze wyników z kilku lat, bo kanał ma w Polsce kilka tygodni. Mamy za to osiem marek w emisji i konkretne ściany, na które wpadliśmy przed resztą rynku, razem ze sposobami ich obejścia.
Standardowe pliki produktowe, które Meta i Google przyjmują bez mrugnięcia, były odrzucane jeden po drugim. Przeszedł dopiero plik z ręcznie zmapowanymi polami. Listę mamy zapisaną, kolejne sklepy konfigurujemy z niej.
Mimo ustawionej lokalizacji do kampanii wpadał ruch spoza Polski, część z ustawionym zupełnie innym językiem przeglądania. Problem znika, gdy w opisie konwersacji wprost zaznaczy się, że ma być prowadzona po polsku.
Platforma nie przekazuje nagłówka referencyjnego, więc bez tagowania i pikseli wszystkie wejścia lądują jako bezpośrednie. Bardzo łatwo o wniosek, że to marka sama urosła, i o wycięcie budżetu, który te wejścia wygenerował.
Statystyki potrafią nie zgadzać się z ręcznym przeliczeniem, a emisja potrafi zniknąć na dwa dni i wrócić. Dlatego nie wyciągamy wniosków wcześniej niż po pięciu do siedmiu dniach kalibracji i liczymy wyniki równolegle po swojej stronie.
Jeśli Twoja branża jest po prawej stronie, nie znaczy to, że nie ma czego szukać w ChatGPT. Znaczy, że zamiast kampanii proponujemy pracę nad widocznością organiczną w modelach językowych, do której konkurencja nie kupi sobie dostępu za żadne pieniądze.
Kanał jest młody i mówimy o tym wprost, zanim weźmiemy od Ciebie złotówkę. Różnica polega na tym, że jesteśmy w nim od pierwszego tygodnia i znamy jego ograniczenia z własnych kampanii, a nie z zapowiedzi OpenAI.
Od pierwszej rozmowy do pierwszych danych, na których da się podjąć decyzję, mija zwykle około trzech tygodni.
Sprawdzamy, czy Twoja branża w ogóle przejdzie przez politykę OpenAI i czy Twój produkt jest kupowany w sposób, który da się złapać w rozmowie. Jeśli nie, mówimy o tym od razu.
Rozpisujemy pytania, które Twój klient zadaje modelowi na każdym etapie decyzji, i zamieniamy je na opisy konwersacji. To jest ta część, która decyduje o wszystkim.
Piksel OpenAI na stronie, zdarzenia konwersji, przy sklepie feed produktowy, a do tego landing, który kontynuuje wątek zamiast zaczynać edukację od zera.
Pierwsze pięć do siedmiu dni system się uczy i w tym czasie nie ruszamy stawek, bo każda korekta cofa algorytm na początek. Dopiero potem zaczynamy optymalizować.
Dostajesz statystyki tygodniowe i podsumowanie miesiąca z jasną rekomendacją: skalujemy, zmieniamy podejście czy odpuszczamy ten kanał do czasu, aż dojrzeje.
Napisz do nas, a odezwiemy się, żeby poznać Twoją firmę i powiedzieć wprost, czy ten kanał ma u Ciebie sens. Jeśli nie ma, też to usłyszysz.
Do startu potrzebujemy trzech rzeczy:
Odpowiadamy w 1 dzień roboczy. Pierwsza rozmowa jest bezpłatna.