START

Guerilla marketing

Guerilla marketing

Guerilla marketing (inaczej marketing partyzancki) to forma promocji, która wykorzystuje niekonwencjonalne, często zaskakujące działania reklamowe w celu przyciągnięcia uwagi odbiorców – zazwyczaj przy niskim nakładzie finansowym.

Zamiast korzystać z tradycyjnych mediów, takich jak telewizja czy prasa, guerilla marketing stawia na kreatywność, element zaskoczenia i interakcję z odbiorcą. Reklama często pojawia się tam, gdzie nikt się jej nie spodziewa – na ulicy, w metrze, na przystanku, w galerii handlowej, a nawet… na chodniku.

Cechy charakterystyczne

Marketing partyzancki wyróżnia się na tle klasycznych kampanii reklamowych. Oto jego kluczowe cechy:

  • Niski budżet, wysoka kreatywność – kampanie są stosunkowo tanie, ale wymagają dobrego pomysłu.
  • Zaskoczenie i efekt WOW – działania mają zaskoczyć odbiorcę i zmusić go do reakcji.
  • Viralowy potencjał – idealnie nadaje się do rozprzestrzeniania w mediach społecznościowych.
  • Nieformalny styl – często balansuje na granicy kontrowersji, ironii lub humoru.
  • Bliskość z odbiorcą – komunikacja odbywa się „na ulicy”, w naturalnym środowisku konsumenta.

Formy guerilla marketing – jak wygląda w praktyce?

Marketing partyzancki może przybierać bardzo różne formy – od subtelnych po skrajnie prowokacyjne. Najczęstsze typy to:

  • Street marketing – wykorzystanie przestrzeni miejskiej (murale, graffiti, rzeźby, naklejki).
  • Ambient marketing – reklama „wtapiająca się” w otoczenie, np. przerobiona ławka, zmodyfikowany kosz na śmieci z komunikatem marki.
  • Flash moby i happeningi – spontaniczne akcje z udziałem ludzi, np. taniec, inscenizacja sceny.
  • Performance uliczny – aktorzy odgrywający sytuację promującą produkt lub usługę.
  • Rekwizyty i instalacje – np. pozostawiona w centrum miasta walizka z atrapami pieniędzy, ogromny przedmiot związany z marką.

Przykład: „Dom z papieru” – walizka z pieniędzmi na lotnisku

W ramach kampanii promującej nowy sezon serialu Dom z papieru, Netflix postawił na zaskakującą i idealnie wpisującą się w klimat serialu akcję guerilla marketingową.

Na jednym z europejskich lotnisk, przy taśmie bagażowej, pojawiła się porzucona walizka, która wyglądała jakby ktoś zostawił łup po napadzie. Była wypchana atrapami banknotów, częściowo otwarta, a wokół niej znajdowały się elementy związane z serialem: maski Salvadora Dalego, kombinezony i tajemnicze karteczki.

Efekt?

  • Ludzie, którzy zobaczyli walizkę, od razu zaczęli robić zdjęcia i wrzucać je do mediów społecznościowych.
  • Zdjęcia i filmy z walizką rozniosły się wirusowo, trafiając na TikToka, Twittera i Instagrama.
  • Kampania wywołała emocje: zdziwienie, zaciekawienie, śmiech i… pytania: „Co to jest?”, „Kto za tym stoi?”.
  • Zamiast płatnej reklamy, Netflix zyskał organiczny zasięg i darmową promocję, dzięki kreatywności i zaskoczeniu.

To świetny przykład tego, jak marketing partyzancki potrafi stworzyć silny buzz, nie potrzebując klasycznej reklamy – wystarczy pomysł, miejsce publiczne i odniesienie do emocji.

Dlaczego to działa? – siła psychologii i emocji

Marketing partyzancki działa, bo łapie nas na „wyłączonej czujności”. W codziennej rutynie nie spodziewamy się reklamy w nietypowej formie, więc taka akcja zaskakuje, angażuje i – co najważniejsze – zostaje w pamięci.

Dodatkowo:

  • Budzi emocje: śmiech, zdziwienie, czasem nawet oburzenie.
  • Wzmacnia więź z marką przez doświadczenie czegoś „na żywo”.
  • Tworzy historie, którymi ludzie chcą się dzielić.

Zastosowanie guerilla marketing

Marketing partyzancki sprawdzi się, gdy:

  • Twoja marka ma ograniczony budżet marketingowy.
  • Celujesz w młodszych odbiorców, odpornych na klasyczne reklamy.
  • Budujesz markę, która ma być zabawna, świeża, autentyczna.
  • Chcesz wzmocnić efekt viralu i dotrzeć organicznie do dużej liczby odbiorców.
  • Planujesz promocję lokalną, sezonową, eventową lub uliczną.

Zagrożenia i wyzwania

Ten rodzaj marketingu nie jest jednak złotym środkiem dla każdej marki. Istnieją bowiem pewne ryzyka, np.:

  • Kontrowersje – nie każda grupa docelowa dobrze znosi prowokacje.
  • Ryzyko prawne – nielegalne graffiti, zakłócanie porządku publicznego mogą mieć konsekwencje.
  • Nieprzewidywalność odbioru – to, co miało śmieszyć, może kogoś obrazić.
  • Wysoka kreatywna bariera wejścia – bez świetnego pomysłu kampania po prostu się nie uda.
Oceń ten artykuł

Podziel się: